Dzieci z dysleksją, ADHD i spektrum autyzmu nie są „leniwe” ani „niegrzeczne” — ich układ nerwowy pracuje na najwyższych obrotach, co prowadzi do szybkiego zmęczenia, frustracji i wycofania.
Jeśli Wasze dziecko uczy się przez chwilę, po czym płacze, zamyka się w sobie lub reaguje złością — to nie oznacza braku chęci czy motywacji. To może być męczliwość układu nerwowego, czyli przeciążenie wynikające z intensywnej pracy mózgu w warunkach, które dla dziecka są wyjątkowo trudne. Oto cztery główne przyczyny tego zjawiska, potwierdzone przez najnowsze badania.
1. Mózg jako detektyw — rozszyfrowywanie świata
Dzieci z dysleksją, ADHD czy autyzmem często widzą litery, słowa i pojęcia jako łamigłówki. Dla nich „b” może wyglądać jak „d”, a „kot” jak „tok”.
Pojęcie „różnica”, tak powszechne w matematyce, nie zawsze oznacza odejmowanie, może przecież znaczyć „odmienność, kontrast”. I już pojawia się szum w głowie. “O co chodzi…?” – myśli dziecko, ale ponieważ teraz należałoby się zatrzymać i zastanowić, woli w ogóle porzucić myślenie o tekście i zająć głowę czymś ciekawszym. I robi to mimowolnie! A kiedy próbuje wrócić do czytanej treści, musi podjąć już znacznie większy wysiłek…
Inny przykład? Słowo „konsekwencja” to oczywiście jakiś „dalszy skutek naszych działań”. Ponosimy czegoś konsekwencje… Ale przecież to także stan, w którym „trwamy przy swoim postanowieniu”. Wykazaliśmy się konsekwencją i na przykład twardo nie jemy słodyczy. I znowu w głowie czytelnika pojawia się zamęt… Próbuje walczyć z różnymi definicjami z lepszym lub gorszym efektem.
To nie jest lenistwo — to neurologiczna walka o zrozumienie. Badania pokazują, że u dzieci z dysleksją i ADHD występują zaburzenia w przetwarzaniu bodźców językowych i wzrokowych, co wymaga od nich znacznie większego wysiłku poznawczego. Winę za to ponosi brak automatyzacji procesów myślowych, co powoduje istotne przeciążenie układu nerwowego. Co prawda dzięki temu dzieci takie mają duży potencjał, by stać się w przyszłości wynalazcami albo artystami, albo w innych zawodach wykorzystywać swoją kreatywność i nieszablonowe myślenie. Jednak na etapie szkoły taka cecha może sprawiać dużo kłopotu. Ich mózg musi wykonać tytaniczną pracę, by zrozumieć coś, co dla innych jest oczywiste — nic dziwnego, że szybko się męczy.
2. Nadwrażliwość na bodźce — świat jest za głośny, za ciasny, za intensywny
Dzieci z dysleksją, ADHD i autyzmem często mają nadreaktywny układ sensoryczny. Hałas, dotyk, zmiany w otoczeniu, tłok — wszystko to może wywołać przeciążenie. Taka zmieniona reakcja układu nerwowego na bodźce prowadzi do szybkiego wyczerpania i emocjonalnych reakcji. Dlatego dziecko może nagle zacząć płakać, krzyczeć lub zamknąć się w sobie — jego mózg mówi „dość”. Często dziecko nie ma nawet siły tłumaczyć nam, co się z nim dzieje. Może być też tak, że samo nie do końca jest tego świadome. Czuje, że w danym momencie nie może już dalej przebywać w tym pomieszczeniu i koniec. Jeśli nie pozwolimy mu odreagować, przygotujmy się na gwałtowne reakcje…
3. Napięcia mięśniowe — ciało nie chce współpracować
Utrzymanie pozycji siedzącej, pisanie, skupienie się — to wszystko wymaga koordynacji mięśniowej. U dzieci z ADHD i autyzmem napięcia mięśniowe mogą być zbyt silne (sztywność, nerwowość) lub zbyt słabe (wiotkość, trudność w utrzymaniu postawy). To powoduje frustrację, a czasem nawet agresję. Badania neurologiczne wskazują, że zaburzenia napięcia mięśniowego są częstym objawem współwystępującym z ADHD i ASD. Tu z pomocą przychodzą fizjoterapeuci, którzy proponują konkretne ćwiczenia. Wielu rodziców dziwi się, że agresja dziecka może wynikać z tego, iż nie jest ono w stanie zapanować nad stabilnością ciała. A jednak.
4. Przeciążenie emocjonalne i brak regulacji
Warto dodać jeszcze jedną przyczynę: trudności w regulacji emocji. Wszystkie dzieci od urodzenia stopniowo uczą się kontroli emocji. Często metodą prób i błędów. W dodatku – jak zapewne możemy to zaobserwować wokół nas – nie wszystkim aż do wieku dorosłego udało się tę umiejętność posiąść… Tym bardziej dzieci z dysleksją, ADHD czy spektrum mogą mieć większe trudności w tym zakresie, i tu proces nauki samoregulacji może trwać dłużej. Często nie potrafią nazwać tego, co czują, ani znaleźć sposobu na wyrażenie emocji. To prowadzi do wybuchów, wycofania lub zamrożenia. Współwystępowanie ADHD z zaburzeniami lękowymi, depresyjnymi czy opozycyjno-buntowniczymi jest coraz częściej diagnozowane.
Co możesz zrobić jako rodzic?
- Zadbaj o spokojne, przewidywalne otoczenie
- Rozmawiaj, tłumacz, pytaj dziecko o możliwości współpracy – ale dopiero, gdy burza emocjonalna minie
- Dziel naukę na krótkie, konkretne etapy, ustalone wcześniej z dzieckiem
- Pozwól dziecku się ruszać, zmieniać pozycję (wałek pod nogi lub ekspander)
- Nie oceniaj — obserwuj i wspieraj
- Szukaj specjalistów, którzy rozumieją neuroróżnorodność
Twoje dziecko nie jest „trudne” — ono po prostu inaczej odbiera świat. A Ty możesz być jego przewodnikiem w tej podróży.
A jeśli chcesz intensywnie popracować nad dysleksją u dziecka lub zaburzeniami koncentracji uwagi, zapraszam do mnie. Jestem polonistką i pedagożką, a także najdłużej pracującą w Polsce metodyczką Davisa. Metoda Davisa zakłada, że pracujemy krótko (pięć dni), za to intensywnie, z udziałem rodzica, który dowiaduje się, jak dalej pomagać dziecku w domu.
ANITA CHMARA
Trener metody Davisa
mocdysleksji.pl
Masz pytania, zadzwoń: 607 639 262
https://www.znanylekarz.pl/anita-chmara/psychoterapeuta/bydgoszcz

