Z dysleksji się nie wyrasta. Po pierwsze dlatego, że to nie zaburzenie, tylko inna budowa mózgu. Po drugie dysleksja została zaprojektowana przez ewolucję, byśmy umieli w pewnych obszarach myśleć sprawniej. Po trzecie można poradzić sobie z nauką czytania i pisania mimo dysleksji, tylko trzeba wiedzieć, jak to zrobić.
Potrzebni dyslektycy
O tym, że mózg dyslektyka nie jest „gorszy”, tylko inny, a w pewnych obszarach lepszy, napisali dr Helena Taylor i dr Martin Vastergaard z Uniwersytetu w Cambridge, po podsumowaniu swoich najnowszych badań. Wynika z nich, że nasze mózgi mają ograniczoną pojemność, muszą się specjalizować, by ludzkość mogła osiągać postęp w pewnych dziedzinach. Temu właśnie służy dysleksja. Sprawia, że co prawda dyslektykom trudniej przychodzi nauka przez automatyzację (a więc uczenie się na pamięć nie jest łatwe, mechaniczne zapamiętywanie, na przykład liter, przebiega wolniej), ale za to niezwykle sprawnie odbywa się myślenie całościowe.
Dyslektycy mają więc niezwykłą zdolność „łączenia kropek”, szukania punków wspólnych, powiązań i zależności, co sprawia, że często są wynalazcami. W dodatku przez brak automatyzacji wnikliwie obserwują procesy, które poznają, więc mogą dalej rozwijać się i odkrywać dziedzinę, nad którą pracują.
Genialni wynalazcy i artyści
Stąd właśnie wielu wybitnych naukowców, wynalazców, reżyserów, pisarzy, malarzy, rzeźbiarzy, muzyków czy aktorów to dyslektycy.
Nazwisk można wymieniać wiele, są tu między innymi Isaak Newton, Thomas Edison, Pablo Picasso, Hans Christian Andersen, Keanu Reeves, Ludwig van Beethoven, Steven Spielberg, John Lennon, Walt Disney czy Mozart.
Pracą z dysleksją od 1972 roku zajmował się, obecnie już przebywający na emeryturze, Ron Davis. Dyslektyk, rzeźbiarz i inżynier, który przy IQ 169 miał ogromne kłopoty w szkole z nauką czytania i pisania. Opracował metodę, obecnie rozpowszechnioną już na całym świecie (44 kraje, 33 języki), która pomaga poradzić sobie z czytaniem i pisaniem w szybki sposób. To właśnie Ron Davis w wywiadzie dla amerykańskiej telewizji podkreślał, że genialni ludzie nie są genialni „pomimo dysleksji”, ale „dzięki niej”.
Jak pracować z dysleksją?
Dyslektycy, myśląc globalnie, bardzo często posługują się obrazami. Mają bogatą i szybką wyobraźnię, która potrafi przetwarzać wiele obrazów jednocześnie. To oczywiście nie sprzyja poznawaniu abstrakcyjnych znaków umownych. Takie znaki nie niosą żadnej konkretnej treści (chodzi o litery i cyfry). Dla dyslektyka litery są po prostu nudne. W dodatku po obróceniu ich (wyobraźnia dyslektyka lubi wszystko obracać, żeby jakoś dopasować rzeczy do siebie), te litery stają się inne. I tak „b” to może być „d”, „p” lub „q”. Często „w” zamienia się w „m”. Wyrazy są czytanie od końca „od”- „do”, „mi”-„im”). Dyslektyk w pewnym momencie stwierdza, że czytanie po prostu nie ma sensu, a rodzice zachodzą w głowę, jak to możliwe, skoro dziecko jest inteligentne!
Metoda Davisa zakłada, że osoba z dysleksją uczy się, jak przejąć kontrolę nad swoją wyobraźnią. Chodzi o to, by podczas czytania i pisania wyobraźnia nie wprawiała liter w ruch.
Dodatkowo podczas pracy wykonuje się plastelinowe modele 3D, które sprawiają, że wszystko, czego dyslektyk się uczy, przestaje być abstrakcyjne, a zaczyna być rzeczywiste. I, co też bardzo ważne, wszystkie modele liter i wyrazów są przez dyslektyka tworzone osobiście.
Davis wykorzystuje fakt, że osoby z dysleksją myślą obrazami, lubią kreować, samodzielnie poznawać. Metoda Davisa jest zgodna z najnowszymi odkryciami neurodydaktyki, które wskazują, że mózg lepiej chłonie informacje poprzez działanie, samodzielne tworzenie, a także obrazy.
Oczywiście sposobów pracy w metodzie Davisa jest dużo, począwszy od technik oddechowych, a skończywszy na ćwiczeniach koordynacyjnych, które rozwijają móżdżek, odpowiedzialny za skupienie.
Jak długo dyslektyk uczy się czytać i pisać?
Proces korekcji dysleksji metodą Davisa trwa pięć dni, jest to trzydzieści godzin intensywnej pracy jeden na jeden, po której dyslektyk czyta i pisze zdecydowanie lepiej. W domu trzeba jeszcze tę pracę kontynuować, ale rodzic wie już, co robić, żeby efekty były szybkie i trwałe.
Dlaczego warto przejść taki turnus? Ponieważ dysleksja sama nie minie… Po prostu mózg nie uczy się tak, jak chce tego tradycyjna edukacja. Szkoła nie wie, jak wyjść naprzeciw tym sposobom pochłaniania wiedzy, które preferuje dyslektyk.
Miejmy nadzieję, że z czasem, dzięki nowym badaniom naukowym, dysleksja wreszcie przestanie być traktowana jak zaburzenie. Może wreszcie nastanie moment, gdy szkoły nauczą się, jak pracować z osobami myślącymi inaczej. Na razie jednak jako rodzice dyslektyków (lub dorośli dyslektycy), zazwyczaj poszukujemy sposobów, które nie są związane z formalną edukacją.
ANITA CHMARA
Jeśli interesuje Cię metoda Davisa, zapraszam do kontaktu:
ANITA CHMARA
Trener metody Davisa
mocdysleksji.pl
Masz pytania, zadzwoń: 607 639 262
https://www.znanylekarz.pl/anita-chmara/psychoterapeuta/bydgoszcz

